Ten artykuł szczegółowo analizuje aktualną sytuację nauczania zdalnego w Polsce, odpowiadając na pytanie, ile szkół faktycznie pracuje w tym trybie. Dowiesz się, dlaczego precyzyjne statystyki są trudne do uzyskania, jakie są główne powody przechodzenia na zdalne lekcje oraz jakie przepisy regulują te decyzje, co jest kluczowe dla rodziców i nauczycieli.
Nauka zdalna w Polsce: Brak centralnych danych, dominują lokalne decyzje
- Ministerstwo Edukacji i Nauki (MEiN) oraz Główny Urząd Statystyczny (GUS) nie prowadzą bieżących, ogólnopolskich statystyk dotyczących liczby szkół na nauczaniu zdalnym.
- Obecnie głównym powodem wprowadzania nauki zdalnej są ekstremalne warunki pogodowe (mrozy, intensywne opady śniegu), a nie zagrożenie epidemiczne.
- Decyzje o przejściu na tryb zdalny są podejmowane lokalnie przez dyrektorów szkół i dotyczą pojedynczych placówek lub szkół w obrębie jednej gminy.
- Możliwość zawieszenia zajęć stacjonarnych regulują przepisy Prawa oświatowego, m.in. w przypadku niskich temperatur (poniżej -15°C na zewnątrz lub 18°C w salach) lub nadzwyczajnych zdarzeń.
- Szkoły są obecnie znacznie lepiej przygotowane technicznie i organizacyjnie do szybkiego przejścia na nauczanie zdalne, traktując je jako rozwiązanie kryzysowe.
Wprowadzenie nauczania zdalnego w polskim systemie edukacji, choć kojarzone głównie z okresem pandemii COVID-19, nadal jest mechanizmem wykorzystywanym w wyjątkowych sytuacjach. Jako ekspert w dziedzinie edukacji, muszę jednak zaznaczyć, że nie istnieje centralny, bieżący rejestr szkół, które w danym momencie prowadzą naukę w trybie zdalnym. To kluczowa informacja dla każdego, kto szuka twardych danych na ten temat. W czasach pandemii takie dane były zbierane i regularnie publikowane, ale obecnie sytuacja wygląda inaczej.
Dlaczego oficjalne statystyki milczą? Rozwiewamy mity o masowej nauce online
Wiele osób, w tym rodziców i nauczycieli, często pyta o aktualną liczbę szkół pracujących zdalnie. Niestety, ani Ministerstwo Edukacji i Nauki (MEiN), ani Główny Urząd Statystyczny (GUS) nie publikują codziennych ani tygodniowych, ogólnopolskich statystyk dotyczących liczby szkół na nauczaniu zdalnym. Jak już wspomniałem, dane takie były regularnie podawane w szczytowych okresach pandemii COVID-19, kiedy to masowe przejście na tryb online było normą. Dziś jednak nie jest to standardowa praktyka, co w praktyce uniemożliwia podanie konkretnej, ogólnopolskiej liczby. Decyzje są podejmowane lokalnie, a ich skala jest znacznie mniejsza, co sprawia, że centralne monitorowanie stało się zbędne.Od pandemii do paraliżu komunikacyjnego: jak zmieniły się powody zamykania szkół?
Ewolucja głównych przyczyn przechodzenia szkół na tryb zdalny jest wyraźna. W styczniu 2026 roku, jak obserwuję, głównym powodem czasowego wprowadzania nauczania zdalnego nie jest już zagrożenie epidemiczne, które dominowało w latach 2020-2022. Obecnie prym wiodą przede wszystkim ekstremalne warunki pogodowe. Mówimy tu o siarczystych mrozach i intensywnych opadach śniegu, które potrafią sparaliżować transport i uniemożliwić bezpieczne dotarcie uczniów do szkół. To właśnie te czynniki, a nie wirusy, najczęściej zmuszają dyrektorów do podjęcia decyzji o zawieszeniu zajęć stacjonarnych.Kiedy szkoła może przejść na tryb zdalny? Przepisy, które warto znać
Zrozumienie przepisów regulujących możliwość przejścia na naukę zdalną jest kluczowe dla każdego, kto chce wiedzieć, kiedy taka decyzja może zostać podjęta. Prawo oświatowe jasno określa warunki, w których dyrektor szkoły może zawiesić zajęcia stacjonarne. Przyjrzyjmy się im bliżej, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Minus 15 stopni na termometrze czy to automatycznie oznacza lekcje online?
Jednym z najczęściej dyskutowanych warunków prawnych jest ten dotyczący temperatury zewnętrznej. Dyrektor szkoły może podjąć decyzję o zawieszeniu zajęć stacjonarnych, gdy temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21:00 przez dwa kolejne dni spada poniżej -15°C. Muszę jednak podkreślić, że nie jest to automatyczna decyzja. To podstawa do jej rozważenia, a nie bezwzględny nakaz. Dyrektor musi wziąć pod uwagę również inne czynniki, takie jak możliwości transportowe czy bezpieczeństwo uczniów w drodze do szkoły.
Gdy w klasie jest zimniej niż 18°C: Twoje prawa i obowiązki szkoły
Drugi ważny warunek dotyczy temperatury wewnątrz budynków szkolnych. Jeśli temperatura w salach lekcyjnych jest niższa niż 18°C, szkoła ma obowiązek zapewnić odpowiednie warunki do nauki. W praktyce oznacza to, że w takiej sytuacji zajęcia powinny zostać zawieszone. Rodzice mają prawo oczekiwać, że ich dzieci będą uczyć się w komfortowych i bezpiecznych warunkach. Szkoła natomiast ma obowiązek monitorować temperaturę i, w razie potrzeby, podjąć natychmiastowe działania, włącznie z decyzją o nauce zdalnej, jeśli problemu nie da się szybko rozwiązać.
Awarie, alerty RCB i inne "nadzwyczajne zdarzenia" co to oznacza w praktyce?
Prawo oświatowe wspomina również o "innych nadzwyczajnych zdarzeniach zagrażających bezpieczeństwu lub zdrowiu uczniów" jako podstawie do wprowadzenia nauki zdalnej. To szerokie pojęcie, które w praktyce obejmuje wiele sytuacji. Mogą to być klęski żywiołowe, takie jak powodzie czy silne wichury, które uniemożliwiają bezpieczne funkcjonowanie szkoły. Ale także różnego rodzaju awarie techniczne brak ogrzewania, wody, prądu, a nawet pożar kotłowni. Jak wynika z moich obserwacji, takie zdarzenia, choć rzadsze niż ekstremalna pogoda, również skutecznie zmuszają placówki do szybkiej adaptacji i przejścia na tryb online.
Nauka zdalna zimą 2026: Gdzie i dlaczego szkoły przechodziły na tryb online?
Aby lepiej zilustrować, jak przepisy przekładają się na rzeczywistość, warto przyjrzeć się konkretnym przykładom z ostatnich miesięcy. Zima 2026 roku dostarczyła nam kilku takich sytuacji, które pokazują, że nauka zdalna, choć incydentalna, jest wciąż ważnym narzędziem w zarządzaniu kryzysowym w edukacji.
Studium przypadku: gmina Kozłowo i Redzikowo jak mróz i śnieg zamknęły szkoły
Na początku stycznia 2026 roku mieliśmy do czynienia z falą mrozów i intensywnych opadów śniegu, które dotknęły wiele regionów Polski. Przykładowo, szkoły w gminie Kozłowo (woj. warmińsko-mazurskie) oraz w Redzikowie (woj. pomorskie) podjęły decyzję o przejściu na tryb zdalny. Głównym powodem były trudne warunki na drogach, które uniemożliwiały bezpieczny dojazd uczniów i nauczycieli do placówek. Te decyzje, jak widać, miały charakter lokalny i incydentalny, dotyczyły konkretnych szkół lub gmin, a nie całego województwa czy kraju.
Nie tylko pogoda: gdy pożar kotłowni zmusza do przejścia na Teamsy
Warunki pogodowe to jednak nie jedyny scenariusz. Doskonałym przykładem jest sytuacja w szkole w Niepołomicach, gdzie pożar kotłowni wymusił natychmiastowe zawieszenie zajęć stacjonarnych. W takich przypadkach, z mojego doświadczenia, dyrektorzy działają błyskawicznie, aby zapewnić ciągłość edukacji. Nauka zdalna, często z wykorzystaniem platform takich jak MS Teams, staje się wówczas jedynym sensownym rozwiązaniem, pozwalającym na kontynuowanie lekcji bez narażania bezpieczeństwa uczniów i pracowników. To pokazuje, że "nadzwyczajne zdarzenia" mogą mieć bardzo różny charakter.

Jak szkoła organizuje naukę zdalną? Praktyczne aspekty i obowiązki
Przejście na naukę zdalną, nawet w trybie awaryjnym, wymaga od szkół sprawnej organizacji i znajomości procedur. Z mojego punktu widzenia, kluczowe jest, aby zarówno dyrektorzy, jak i nauczyciele byli przygotowani na taką ewentualność.
Od decyzji dyrektora do pierwszej lekcji ile czasu ma szkoła na przygotowanie?
Procedura zawieszenia zajęć stacjonarnych i wprowadzenia nauki zdalnej jest jasno określona. Dyrektor szkoły może podjąć taką decyzję po uzyskaniu zgody organu prowadzącego, czyli najczęściej samorządu. Co ważne, jeśli zawieszenie zajęć trwa dłużej niż dwa dni, szkoła ma obowiązek zorganizować zajęcia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość najpóźniej od trzeciego dnia zawieszenia. To oznacza, że szkoły muszą być gotowe do szybkiego przestawienia się na tryb online, co wymaga wcześniejszego planowania i przygotowania.
MS Teams, dziennik elektroniczny i podstawa programowa: jak wygląda dzień ucznia w trybie zdalnym?
W praktyce, organizacja nauki zdalnej opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach. Szkoły najczęściej wykorzystują platformy edukacyjne takie jak MS Teams czy Google Classroom, które umożliwiają prowadzenie lekcji online, udostępnianie materiałów i komunikację. Nauczyciele są zobowiązani do realizacji podstawy programowej, co oznacza, że zakres materiału nie ulega zmianie. Dziennik elektroniczny pełni kluczową rolę w komunikacji z rodzicami, informowaniu o obecnościach i ocenach, a także w dokumentowaniu przebiegu zajęć. To kompleksowy system, który ma zapewnić ciągłość procesu edukacyjnego.
Czy oceny i obecność liczą się tak samo? Najważniejsze zasady szkolnych regulaminów
Każda szkoła, zgodnie z przepisami, musi posiadać wewnętrzny regulamin kształcenia na odległość. Ten dokument jest niezwykle ważny, ponieważ określa szczegółowe zasady funkcjonowania w trybie zdalnym. Regulamin precyzuje, jak odbywa się ocenianie uczniów, jakie są zasady komunikacji między uczniami, nauczycielami i rodzicami, a także w jaki sposób sprawdzana jest obecność na zajęciach. Dzięki temu uczniowie i ich opiekunowie wiedzą, czego mogą się spodziewać, a cały proces edukacyjny zachowuje swoją formalną ciągłość i strukturę.
Przyszłość nauki zdalnej: Czy czeka nas powrót do masowych lekcji online?
Patrząc w przyszłość, zastanawiam się, czy nauka zdalna stanie się stałym elementem polskiego systemu edukacji, czy też pozostanie rozwiązaniem awaryjnym. Moje obserwacje wskazują na konkretny kierunek.
Nauka zdalna jako narzędzie kryzysowe, a nie stała alternatywa
Obecnie nauczanie zdalne jest postrzegane przede wszystkim jako rozwiązanie kryzysowe i incydentalne. Nie jest traktowane jako systemowa alternatywa dla nauki stacjonarnej, która wciąż pozostaje podstawą polskiego systemu edukacji. Myślę, że to właściwe podejście. Bezpośredni kontakt z nauczycielem i rówieśnikami, możliwość interakcji w grupie i dostęp do szkolnej infrastruktury są nieocenione. Nauka zdalna, choć skuteczna w nagłych przypadkach, nie zastąpi w pełni tradycyjnego modelu edukacji.Przeczytaj również: Jakiego języka się uczyć? Wybierz ten, który zmieni Twoją przyszłość
Lepszy sprzęt i większe doświadczenie jak pandemia trwale zmieniła gotowość szkół na kryzys
Mimo wszystko, doświadczenia z pandemii COVID-19 przyniosły pewne pozytywne zmiany. Szkoły są obecnie znacznie lepiej przygotowane technicznie i organizacyjnie do szybkiego przejścia na tryb zdalny w razie potrzeby. Dysponują lepszym sprzętem, a kadra pedagogiczna ma większe doświadczenie w prowadzeniu lekcji online. To sprawia, że w obliczu kolejnych kryzysów czy to pogodowych, czy innych nadzwyczajnych zdarzeń system edukacji będzie w stanie szybciej i sprawniej zareagować, minimalizując zakłócenia w procesie nauczania.
