Debata na temat wychowawczej funkcji tekstów kultury toczy się od wieków, stanowiąc złożone, filozoficzno-kulturowe wyzwanie, które wciąż prowokuje do refleksji. W niniejszym artykule postaram się przeanalizować jej historyczne i współczesne perspektywy, zwłaszcza w kontekście polskim, ukazując dynamiczną rolę twórcy, dzieła oraz samego odbiorcy w procesie kształtowania postaw społecznych.
Złożona rola kultury czy teksty kultury mają funkcję wychowawczą?
- Teksty kultury to szerokie pojęcie (literatura, film, gry), pełniące wiele funkcji, w tym estetyczną, poznawczą i wychowawczą.
- W Polsce historycznie przypisywano kulturze kluczową rolę w kształtowaniu postaw patriotycznych i narodowych (np. romantyzm, Sienkiewicz).
- Debata o funkcji wychowawczej toczy się między zwolennikami sztuki zaangażowanej a koncepcją "sztuki dla sztuki".
- Współczesne media (streaming, gry) nieświadomie kształtują wartości, a komercjalizacja wpływa na treści.
- Kluczowa jest rola odbiorcy to on interpretuje dzieło i decyduje o przyswojonych wartościach.
- Rozwijanie krytycznego myślenia jest najważniejszą lekcją, jaką kultura może przekazać.
Przeczytaj również: Teksty kultury na maturze: jak sztuka staje się głosem społecznym?
Od Platona po współczesność: Dlaczego dyskutujemy o wychowawczej roli kultury?
W polskim systemie edukacji pojęcie "tekstów kultury" jest niezwykle szerokie. Obejmuje ono nie tylko tradycyjną literaturę, ale także film, teatr, muzykę, sztuki plastyczne, a nawet publicystykę, reklamę czy gry wideo. Teksty te pełnią różnorodne funkcje: estetyczną, ludyczną (rozrywkową), poznawczą, komunikacyjną, a także, co jest przedmiotem naszej debaty, funkcję wychowawczą lub dydaktyczną. Jak wskazują dane, to właśnie "wychowawcza powinność" często dominuje w dyskursie publicznym i edukacyjnym, co jest zresztą widoczne w podstawie programowej z języka polskiego, gdzie kładzie się nacisk na odczytywanie wartości wpisanych w dzieła.
Dyskusja o roli sztuki w kształtowaniu człowieka ma swoje korzenie już w starożytności. Platon, w swoim idealnym państwie, przypisywał sztuce ściśle określoną funkcję wychowawczą, widząc w niej narzędzie do formowania cnotliwych obywateli i eliminując dzieła, które mogłyby demoralizować. Z czasem pojawiły się jednak koncepcje, które sprzeciwiały się takiemu instrumentalnemu traktowaniu sztuki, akcentując jej autonomię i niezależność od celów pozaartystycznych. Ten spór, niczym nić Ariadny, przewija się przez historię myśli, od starożytności, przez średniowiecze, renesans, romantyzm, aż po czasy współczesne, nie tracąc nic ze swojej aktualności.

Kultura jako kompas moralny: Argumenty za jej wychowawczą misją
W polskiej tradycji historycznej, w okresach szczególnie trudnych dla tożsamości narodowej czy to pod zaborami, w czasie wojen, czy w realiach PRL-u literaturze i sztuce przypisywano wręcz kluczową, powiedziałbym nawet, że świętą misję wychowawczą i patriotyczną. Twórcy renesansowi, tacy jak Jan Kochanowski czy Andrzej Frycz Modrzewski, w swoich dziełach jawnie promowali wzorce obywatelskie i moralne. Podobnie w romantyzmie, Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki, poprzez swoje epickie poematy i dramaty, nie tylko wyrażali ducha narodu, ale przede wszystkim kształtowali świadomość narodową i postawy obywatelskie, podtrzymując nadzieję na odzyskanie niepodległości.
Sztandarowym przykładem wychowawczej funkcji literatury jest koncepcja "ku pokrzepieniu serc" Henryka Sienkiewicza. Jego monumentalna "Trylogia" "Ogniem i mieczem", "Potop", "Pan Wołodyjowski" w czasach zaborów nie tylko bawiła i wzruszała, ale przede wszystkim budziła ducha narodowego, jednoczyła społeczeństwo i dawała nadzieję na lepszą przyszłość. Sienkiewicz, świadomie i z niezwykłym talentem, wykorzystał literaturę jako narzędzie do kształtowania tożsamości i postaw patriotycznych, przypominając o dawnej świetności Rzeczypospolitej i inspirując do wytrwałości w walce o wolność.
„Pisarz to sumienie narodu, jego pamięć i nadzieja. Musi pisać tak, by podtrzymywać ducha, by dawać siłę do przetrwania i wiarę w zwycięstwo.” (Parafraza myśli Henryka Sienkiewicza)
Nie można zapominać o koncepcji sztuki zaangażowanej społecznie i politycznie. Tego typu teksty kultury, niezależnie od formy, często pełnią funkcję lustra, w którym społeczeństwo może przejrzeć swoje wady, problemy i niesprawiedliwości. Dzieła zaangażowane, od powieści społecznych, przez filmy dokumentalne, po piosenki protestacyjne, służą jako potężne narzędzia krytyki społecznej, prowokując do dyskusji, podważając status quo i często stając się impulsem do realnych zmian. Ich twórcy nie boją się stawiać trudnych pytań i wskazywać na bolączki otaczającej nas rzeczywistości, dając głos tym, którzy są marginalizowani.
Sztuka dla sztuki: Czy powinność wychowawcza ogranicza wolność twórczą?
Z drugiej strony barykady stoi stanowisko "sztuka dla sztuki" (l'art pour l'art), które akcentuje autonomię dzieła i wolność twórcy od wszelkich powinności, w tym dydaktycznych. Zwolennicy tej koncepcji argumentują, że głównym celem sztuki jest ona sama jej walory estetyczne, forma, oryginalność ekspresji. Instrumentalizacja sztuki, czyli podporządkowanie jej celom wychowawczym, politycznym czy społecznym, może prowadzić do jej spłycenia, schematyzacji, a w konsekwencji do ograniczenia prawdziwej ekspresji artystycznej. Moim zdaniem, taka perspektywa broni sztuki przed staniem się jedynie narzędziem propagandy.
Narzucanie sztuce funkcji wychowawczej przez władzę, ideologie czy grupy interesu niesie ze sobą poważne zagrożenia. Historia pokazała, jak łatwo sztuka może zostać przekształcona w narzędzie propagandy, manipulacji i cenzury. W systemach totalitarnych twórczość była często ściśle kontrolowana, a wszelkie odstępstwa od "jedynie słusznej" linii ideologicznej były surowo karane. Problem polega również na subiektywności w określaniu "właściwych" wartości. Kto ma prawo decydować, co jest dobre, a co złe, i kto może narzucać te wartości innym poprzez sztukę? To pytania, na które trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.
Dla wielu twórców i odbiorców priorytetem pozostaje funkcja estetyczna i ludyczna (rozrywkowa) sztuki. Ludzie szukają w niej przede wszystkim piękna, wzruszeń, emocji, ucieczki od codzienności czy po prostu dobrej zabawy. Filmy komediowe, koncerty muzyki popularnej, malarstwo abstrakcyjne czy nawet niektóre gry wideo często mają za zadanie przede wszystkim bawić, dostarczać wrażeń estetycznych lub czystej rozrywki, bez wyraźnych intencji dydaktycznych. I to jest w pełni uzasadniona rola kultury, która pozwala nam na chwilę zapomnieć o problemach i zanurzyć się w innym świecie.

Współczesne wyzwania: Film, serial i gry wideo jako nośniki wartości
W dobie kultury masowej i wszechobecnej komercjalizacji, platformy streamingowe, media społecznościowe i gry wideo stały się niezwykle potężnymi nośnikami wartości. To już nie tylko tradycyjna literatura czy teatr kształtują światopogląd, ale przede wszystkim treści konsumowane na co dzień w internecie. Co ciekawe, często dzieje się to w sposób niezamierzony przez samych twórców. Młodzi odbiorcy, spędzając godziny przed ekranami, nieświadomie przyswajają pewne wzorce zachowań, normy społeczne i systemy wartości, które są im prezentowane w serialach, grach czy na profilach influencerów. To zjawisko, moim zdaniem, wymaga szczególnej uwagi.
Pojawia się pytanie, czy rynek i komercjalizacja nie przejmują kontroli nad treściami kulturowymi, spychając funkcję wychowawczą na margines na rzecz czystej rozrywki i zysku. Z jednej strony, argumentuje się, że dążenie do maksymalizacji zysków prowadzi do tworzenia treści "bezpiecznych", pozbawionych głębszego przesłania, które mają jedynie przyciągnąć jak największą publiczność. Z drugiej strony, można zauważyć, że nawet w komercyjnych produkcjach często przemycane są ważne wartości, takie jak tolerancja, empatia czy walka o sprawiedliwość, choćby po to, by dotrzeć do szerszej, świadomej społecznie grupy odbiorców. Myślę, że to złożony proces, w którym komercja i edukacja często się przenikają.
Tradycyjna rola twórcy pisarza, reżysera, malarza ewoluuje w erze cyfrowej. Dziś obok nich pojawiają się influencerzy, youtuberzy, streamerzy i inni twórcy internetowi, którzy mają ogromny wpływ na kształtowanie postaw społecznych, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Kto zatem kształtuje wartości w erze cyfrowej i w jaki sposób? To pytanie jest kluczowe. Konsekwencje dla funkcji wychowawczej kultury są ogromne od demokratyzacji dostępu do treści, po ryzyko rozmycia odpowiedzialności za przekazywane komunikaty i wartości. Granice między twórcą a odbiorcą, a także między rozrywką a edukacją, stają się coraz bardziej płynne.
Nowa perspektywa: Kluczowa rola odbiorcy w procesie wychowawczym kultury
Współczesne kulturoznawstwo, co jest dla mnie bardzo istotne, mocno podkreśla rolę odbiorcy w procesie interpretacji dzieła. To już nie tylko intencja autora decyduje o sensie, ale przede wszystkim aktywny akt odbioru. To samo dzieło może nieść zupełnie różne przesłania dla różnych osób, w zależności od ich doświadczeń, wiedzy, kontekstu kulturowego czy osobistych przekonań. Sens nie jest czymś stałym i niezmiennym, lecz jest współtworzony w dialogu między dziełem a odbiorcą. Ta perspektywa pozwala nam zrozumieć, dlaczego jedna książka może inspirować, a inna pozostawić obojętnym, nawet jeśli intencje autora były podobne.
Właśnie dlatego, zamiast pytać, czy twórca *powinien* wychowywać, ważniejsze jest, moim zdaniem, pytanie, w jaki sposób odbiorcy powinni być edukowani do krytycznego i świadomego odbioru tekstów kultury. Rozwijanie krytycznego myślenia, umiejętności analizy, interpretacji i kwestionowania jest najważniejszą lekcją, jaką kultura może nam przekazać. Chodzi o to, by nie przyjmować wartości pasywnie, lecz aktywnie je przetwarzać, oceniać i decydować, które z nich chcemy przyswoić. To właśnie kompetencje kulturowe odbiorcy są kluczem do pełnego wykorzystania potencjału wychowawczego kultury.
Aby świadomie i aktywnie odbierać kulturę, warto stosować kilka praktycznych wskazówek:
- Kwestuj i analizuj: Nie przyjmuj treści bezkrytycznie. Zastanów się, jakie wartości są promowane, jakie stereotypy utrwalane, a jakie perspektywy pomijane.
- Weryfikuj źródła i kontekst: Zawsze staraj się poznać kontekst historyczny, społeczny i kulturowy, w jakim dzieło powstało. Sprawdź, kim jest twórca i jakie są jego intencje.
- Dyskutuj i porównuj: Rozmawiaj o tekstach kultury z innymi. Porównuj różne interpretacje, szukaj argumentów za i przeciw. To poszerza perspektywę i uczy tolerancji.
- Szukaj różnorodności: Nie ograniczaj się do jednego gatunku czy typu treści. Eksploruj różne formy sztuki, kultury i media, aby zyskać szerszy ogląd świata.
- Reflektuj nad własnymi reakcjami: Zwracaj uwagę na to, jak dane dzieło na ciebie wpływa, jakie emocje wywołuje i jakie myśli prowokuje. To klucz do samopoznania.
Wychowywać czy nie? Podsumowanie debaty w nowej rzeczywistości
Dyskusja o wychowawczej funkcji tekstów kultury jest niezwykle złożona i, jak widać, nie ma na nią jednoznacznej odpowiedzi. To ciągłe balansowanie między różnymi perspektywami. Z jednej strony mamy odpowiedzialność twórcy za przekaz, intencje, jakość dzieła i potencjalny wpływ na odbiorców. Z drugiej strony, równie ważna jest odpowiedzialność odbiorcy za interpretację, krytyczny odbiór i świadome przyswojenie wartości. Wierzę, że prawdziwa wartość kultury leży właśnie w tej dynamicznej interakcji, a nie w jednostronnym narzucaniu poglądów.
Zatem, jaka jest przyszłość kultury w kontekście jej funkcji wychowawczej? Czy jej główną rolą jest dostarczanie gotowych odpowiedzi i wzorców moralnych, czy raczej prowokowanie do myślenia, stawianie trudnych pytań i inicjowanie dialogu społecznego? Moim zdaniem, to właśnie ta druga opcja jest bardziej wartościowa. Kultura, która zmusza nas do refleksji, kwestionowania i poszukiwania własnych prawd, jest kulturą żywą i rozwijającą. Zachęcam każdego z Państwa do własnych przemyśleń na ten temat bo w końcu to właśnie indywidualna interpretacja nadaje sztuce prawdziwy sens.
